niedziela, 24 marca 2013

Wolnościowy eunuch - czyli recenzja "Odkrywając wolność Leszka Balcerowicza"

Każdy reżim potrzebuje swoich eunuchów. Żeby sobie pofiglować, ale żeby nic z tego nie było. Takie właśnie zadanie dla obecnego państwa polskiego spełnia Leszek Balcerowicz, który opowiada na lewo i prawo o wolnym rynku i wolnej przedsiębiorczości, a jednocześnie ma swoim życiorysie przewodniczenie NBP oraz Ministerstwu Finansów.

Jak każdy ideologiczny, nadworny eunuch, Balcerowicz bardzo by chciał, ale nic z tego nie wyjdzie. Balcerowicz zabawia dwór opowiastkami o liberalizmie gospodarczym, dostaje za to dobre wynagrodzenie i to tyle. Któraś z nadwornych dam głośno zarechocze, jakiś minister pocmoka albo klepnie go w tyłek, ale i tak towarzystwo nie weźmie tego na poważnie.

W ramach swoich eunuszych występów Balcerowicz wydał właśnie antologię tekstów "przeciw zniewoleniu". Ale że facetowi brakuje "jaj" widać nawet po samych nazwiskach, które zaprosił do obrony swej dziwacznie pojętej wolności: Karl Popper, Leszek Kołakowski, John Stuart Mill, Richard Pipes ... Zabrałko tylko Antonio Gramsciego, Jacka Kuronia i Hannah Arendt.

Nasz wolnorynkowy eunuch jakby przeczuwał, że z Popperem i Millem to gruba przesada, więc chciał dla przeciwwagi dodać trochę choćby deklarowanych wolnorynkowców, ale wyszedł z tego tylk: Milton Friedman, Friedrich von Hayek, Adam Smith oraz Janusz Korwin-Mikke.

LUDZIE, uciekać! Libertariany idą!

Pomiędzy Kołakowskimi i Popperami można znaleźć wprawdzie dużo zacnych autorów i tekstów (Bastiat, Mises, Epstein, Tullock), ale naczelnemu eunuchowi polskiego liberalizmu gospodarczego pozostaje zadać pytanie: a gdzie Rothbarda albo Hoppe? Pominąć ich w antologii tekstów o wolności to tak jak nie wspomnieć w antologii polskiej poezji o Mickiewiczu i Słowackim. To tak jak pisać o kościołach w Krakowie, a pominąć katedrę na Wawelu i kościół mariacki.

Na "Odkrywając wolność" Balcerowicza zwyczajnie szkoda czasu - tym bardziej, że niemal wszystkie wartościowe teksty o wolności są dostępne w internecie za darmo. Balcerowicz udowadnia ponadto, że zwyczajnie nie rozumie, czym jest wolność.

Nie czytajcie książek wolnościowych eunuchów, bo z figlów z eunuchami i tak nic nigdy nie będzie.

2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Że już nie wspomnę o tym, że sz. Pan profesor vel eunuch wczoraj po swoim otwartym wykładzie na SGH odmówił podpisania się pod rejestracją Partii Libertariańskiej argumentując, że "wówczas FOR będzie postrzegany jako przybudówka Partii", a oczywiście on tego nie chce". Ale ogólnie to się cieszy, że ludzie się organizują. Ta...

    OdpowiedzUsuń